Po kilkunastu godzinach polowań na najtańsze bilety Ryanair, w końcu się udało – bilety za 4zł do Skavsta Sztokholm – kupione. Przylot przed północą, powrót o godz. 19 dnia następnego – czyli cały dzień w Szwecji. Plan był prosty: do rana zostajemy na lotnisku, wyjazd na wschód słońca do miasteczka Nyköping oraz całodzienne jego zwiedzanie. Miasteczko położone jest ok. 7 km od lotniska Skavsta, przy ujściu rzeki Nyköpingsån do Morza Bałtyckiego. 32 427 mieszkańców.

Miasto było świadkiem ważnych wydarzeń w historii Szwecji. 11 października 1285 odbył się tutaj ślub per procura królewny szwedzkiej Ryksy z księciem wielkopolskim Przemysłem II. Podczas uroczystości księcia zastępował jego notariusz Tylon. W 1317 miał miejsce „bankiet w Nyköping” – król Birger pojmał swoich dwóch braci w zemście za wcześniej doznane krzywdy i zamknął ich w celi więziennej, gdzie zmarli z głodu. W XVI wieku Nyköping było siedzibą księcia Karola, który później został Karolem IX Szwedzkim. Dlatego też jedną z atrakcji do zwiedzania jest mały zamek.

Jednym z pierwszych autobusów miejskich linii 515, o godz. 4:30 wyjechaliśmy z lotniska do centrum miasteczka. Tam od razu skierowaliśmy się do portu, aby sfotografować wschód słońca. Pogoda, mimo że chłodna, była wspaniała. Czyste, niebieskie niebo oraz słońce przez cały dzień…

Następnie przyszedł czas na pozostałe atrakcje miasta: zamek, rynek i stare miasto. Szybko okazało się, że McDonald’s był jedną z najtańszych restauracji, gdzie można było coś zjeść i wypić. Dostępne było też free WiFi (na lotnisku w strefie wolnocłowej, po odprawie też jest free WiFi).

Podsumowując: warto zwiedzić miasteczko Nyköping, ale tylko w jeden dzień. Jeśli planujecie lot do Skavsta na kilka dni, to zdecydowanie należy wybrać Sztokholm. Lotnisko Skavsta jest bardzo przyjaźnie nastawione do „nocujących”. No i najważniejszy wniosek: w Szwecji jest drogo! :)

Na koniec znana piosenka SZWEDZKIEGO zespołu Europe ;)































































Komentarze

  1. agnieszka pisze:

    Bardzo miło się ogladało ;)

  2. pyrq pisze:

    W Szwecji podobają mi się kolorowe „domki” i urocze nazwy ulic :D chyba tylko wegierskie są ciekawsze:D

    Fajne foty i pare zegarów udało się dojrzeć:)

  3. Ekstra klatki Wiktor ;)

  4. annaf pisze:

    Pięknie! Zdjęcia jak zwykle super. Pozdrawiam

  5. TOM z Krakolot pisze:

    :-) zdradzisz kiedy to było? Ja taką samą wycieczkę zorganizowałem ze znajomymi 5/6 września, lecieliśmy z Krakowa, Ty chyba też sądząc po podanych godzinach przelotów.

  6. Wiktor pisze:

    19-20 września z Krakowa ;) Pogoda trafiła nam się idealna… ;)

  7. Anka pisze:

    Fotki super!
    Ale widzę że ja wybrałam wersję bardziej ekstremalną – ta sama wersja jednodniowa, ale zwiedzanie Sztokholmu :-) no i faktycznie drogo tam jak… ;-) pozdrawiam!

  8. Anka pisze:

    Oj i teraz dopiero doczytałam że rozminęliśmy się dosłownie o jeden dzień! :)

  9. JJ pisze:

    ja podczas jednodniowej wycieczki do Nyköping zaliczyłem także Oxelösund…warto, szczególnie cypel z parkiem krajobrazowym

  10. Michał pisze:

    To Twoja ekipa nas tak prześladowała tego dnia :D My kupiliśmy bilety po 1 zł :)

  11. bb pisze:

    Czy już w samym Nykoping musieliście się przemieszczać komunikacją miejską? Czy wszystko było „pod ręką” i wystarczyło na piechotę dojść? Gdzie dokładnie się zatrzymuje autobus 515?
    Bilety autobusowe w Szwecji są dość drogie więc przyznam szczerze, że o wiele lepiej by było na nich oszczędzić :)

  12. Wiktor pisze:

    Cześć
    Autobus odjeżdża sprzed terminala. Wychodzisz i kierujesz się w prawo. Bilety kupuje się płacąc kartą kredytową/debetową/bankomatową. Z tego co pamiętam to w jedną stronę wyszło ok 11 zł. Autobus dojeżdża do centrum miasteczka – pod dworzec kolejowy. Stamtąd już jest bardzo blisko do ścisłego centrum. My wysiedliśmy trochę dalej, bo chcieliśmy dojść do portu na wschód słońca, co z resztą widać na zdjęciach.
    Miasteczko Nykoping nie jest duże. W zupełności da się wszystko zobaczyć na piechotę ;-) W centrum na „rynku” jest punkt informacji turystycznej, w którym możecie dostać mapkę miasteczka i uzyskać inne informacje.

  13. Joanna pisze:

    Właśnie wróciliśmy z mężem z Nykoping. Byliśmy 2 dni. Miasteczko spokojne, urokliwe, zjeździliśmy je wzdłuż i wszerz na wypożyczonych w inf. turystycznej rowerach. Ludzie przesympatyczni – i wszyscy znają angielski:) Zdjęcia świetne-mamy podobne:)Pozdrawiam

  14. thorvn80 pisze:

    Za tydzień ruszam Waszą trasą. Zamierzam zahaczyć także o Oxelösund ;)

  15. thorvn80 pisze:

    Zapraszam na zimową wersję tej wyprawy :)
    http://kotlarz.eu/sodermanland-2014/

  16. smarzyk pisze:

    rewelacyjne zdjęcia! i relacja też bardzo przyjemna! :)

  17. Michał pisze:

    Witam, my jedziemy za tydzień. Mam pytanie czy jakieś tanie noclegi to są:):)????

  18. olena pisze:

    Miasto jest cudowne, czyste i miłe. Mimo, że nie znam szwedzkiego to można dogadać się po angielsku lub na migi- mieszkańcy są bardzo pomocni.
    Nocleg proponuję w Railway Hostels. Blisko stacji PKP. Zadbany i czysty. Do dyspozycji gości są 2 łazienki, kuchnia. Polecam.
    Moje bilety kosztowały 39 zł:)

  19. Maja pisze:

    Witam, z radością pooglądałam zdjęcia.
    Jutro na kilka godzin wybieramy się do Nykoping. Oby pogoda dopisała. Przeraża mnie jednak bariera językowa. Serdecznie pozdrawiam :)

Skomentuj